
Świat nie znosi ironii. I za cholerę nie stara się czegokolwiek zrozumieć, tylko przyjmuje zwykle to co jest napisane czarno na białym, albo też unosi się własną dumą zapominając o dystansie i względności wszystkiego. I nie ma po co wytaczać ciężkich dział, nie ma po co walczyć z wiatrakami, bo zawsze znajdzie się ktoś oskarżający o relatywizm moralny, o brak zupełny wartości i w ogóle twierdzący, że szuja jesteś, debil, wariat, niespełna rozumu pomiot nieokrzesany i pyskacz, bez szacunku dla ogólnie przyjętego sacrum. Jak miło jest jest jednak i jak przyjemnie uśmiechnąć się sardonicznie, udając idiotę, w głębi duszy będąc jednak pewnym swej racji, która przecież nie wzięła się znikąd, tylko z licznych doświadczeń i wnikliwej, rzekłbym naukowej, analizy codziennych sytuacji. No i zwykle wychodzi na to, wprawdzie dużo czasu na to potrzeba, że się miało rację, a czasem nawet, że się było w swej racji postępowym i oryginalnym, tylko trochę za późno ktoś to dostrzegł i załapanie się na wpis do annałów jest raczej wątpliwe. Ale spokojnie, nie jest aż tak beznadziejnie. Przynajmniej jest ciepło.
To wypracowanie napisałem jako poprawkę poprzedniego, chyba w drugiej klasie liceum, dostając oczywiście kolejną kosę. A potem z wypracowań, czegokolwiek bym nie napisał, miałem już same kosy. Moja osobowość była już wtedy na tyle dojrzała, że mogłem mieć to głęboko w dupie, ale nauka, którą z tego wyniosłem, jest bezcenna. Otóż, idiotów nie brakuje, a wielu z nich dzierży w dłoni dyplom magistra, a co po niektórzy nawet posiadają tytuły profesorskie. Żul zwykły, lubelski, często okaże się bardziej wrażliwy i wartościowy niż niejeden pseudointeligent, przedstawiciel katoendecji. Niezbyt optymistyczna wydaje się owa teoria, bo tak na prawdę nie wiadomo gdzie szukać autorytetów i jaką miarą mierzyć człowieka, ale przynajmniej, ku uciesze żuli, znowu jest ciepło.
kwiecień 13, 2008 o 9:28 pm |
“Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości” – Terry Pratchett
pani mgr prawie zalicza sie do tej grupy z 3 wykrzyknikami
kwiecień 16, 2008 o 8:25 am |
Osobami, które zyskują etat nauczycielski są najczęściej tymi najsumienniejszymi, a nie zawsze tymi, którzy najlepiej rozumieją idee przedmiotu.
Dziwisz się temu?
kwiecień 18, 2008 o 12:24 am |
w sumie się nie dziwię,
w wielu innych zawodach jest podobnie.
po prostu mi się to nie podoba,
nie zawsze najsumienniejszy oznacza najlepszy.
kwiecień 21, 2008 o 8:28 am |
“There’s no justice in this world, dude.”
Na początku miałem ochotę powiedzieć, żebyś nie przejmował się j. polskim, skoro nie studiujesz niczego z nim związanego ( jakaś medycyna? Albo pedagogika? ), ale przecież tego typu nauczyciele są wszędzie i nie da się ich uniknąć, jak bardzo by się nie starało.
… z drugiej strony zostawać nauczycielem tylko po to, żeby poprawić poziom w oświatowym środowisku jest bez sensu. Cała masa pracy, wyrzeczeń, użerania się, a tak naprawdę nie ma się żadnej gwarancji,że okażę się lepszym niż Ci, których wytykamy.
Chyba po prostu trzeba to przejść. Jak ospę.