Potęga smaku

wrzesień 20, 2007

Byliście kiedyś na Majdanku o trzeciej w nocy? Na kwasie? Polecam. Doprawdy, kształcące przeżycie. To jakby podróż w czasie, można usłyszeć jęki więźniów, zobaczyć dym nad budynkami krematoriów. Wydaje się, że strażnicy tylko na chwilę opuścili swoje stanowiska. I to wszystko staje się przeraźliwie realne, można uświadomić sobie całą wielką tragedię dwudziestego wieku. Poczuć okrutne brzemię spoczywające na tej ziemi, na tym narodzie i chociaż odrobinę zrozumieć straszny żart historii, która uczyniła z Polski rzeźnie narodów, centrum światowej eksterminacji. Nie ma sensu zastanawiać się, dlaczego to wszystko musiało tak wyglądać, nie ma też po co szukać winnych zbrodni nazizmu czy komunizmu. Bo winni jesteśmy wszyscy, a bóg jest martwy.

W tych ciężkich czasach próby w poprzednim stuleciu, kiedy to masy ludzkości dawały się opętywać straszliwymi ideami, istnieli jednak ludzie, którzy szli pod prąd, ryzykując bardzo wiele. Co ich wyróżniało? Jakie cechy charakteru pozwalały im na heroiczne, często zupełnie irracjonalne wyczyny? Czy był to zupełny brak strachu, poczucie własnej racji, patriotyzm, czy może kluczową rolę odgrywała religia? Nie. W gruncie rzeczy, była to sprawa smaku. I odrobiny wymaganej odwagi. Bo czy propaganda hitlerowska lub stalinowska były chodź trochę artystycznie piękne? Któremu wrażliwemu człowiekowi może spodobać się swastyka, jaskrawe kontrasty na plakatach, czy kwadratowe głowy przodowników pracy z nienaturalnie wielkimi żuchwami? Banał, powiecie. Nie do końca. To właśnie ta prymitywna propaganda pozwoliła Hitlerowi wygrać legalne, demokratyczne wybory a Stalinowi i jego następcom utrzymać nieludzki reżim.

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tuliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie
Zanim ogłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne rytuał pogrzebów

Ten polityczny bełkot, obietnice raju na ziemi, doprowadziły ludzkość do wielkich katastrof. Łatwo jest ulec prostocie i prymityzmowi politycznej reklamy, łatwo za jej pomocą sterować masami. I tak dzieje się do dziś. Mami się nas spotami rodem z dzikiego zachodu, organizuje konferencje prasowe przypominające wieczorne seriale kryminalne. Jak bardzo brakuje polskim politykom dobrego smaku!

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

Chłopcy o twarzach ziemniaczanych? Bliźniacy o twarzach ziemniaczanych? Czy właśnie za tę strofę Herbert przez swój ponadczasowy uniwersalizm podpadł braciom? Nie ważne. Ważne, że jest dosyć dużo ludzi, którzy mają poczucie dobrego smaku. I odrobinę koniecznej odwagi. I to właśnie oni powinni być dla nas autorytetami, to od nich powinniśmy się uczyć. Wbrew pozorom, takich ludzi jest sporo dookoła nas. Często są zwykłymi, mało wyróżniającymi się ludźmi. Bo prawdziwe bohaterstwo nie wymaga bogactwa i blichtru sławy. Wystarczy umiejętność odróżniania piękna od brzydoty i odrobina odwagi, pozwalająca zachować własne poglądy.